Już jakiś czas temu naukowcy przeprowadzili eksperyment z grupą dzieci, w którym dali im kilka testów kolejno wzrastających w trudności. Po pierwszych dwóch testach, powiedzieli dzieciakom, że idzie im bardzo dobrze. Standardowo zrobiono to na dwa sposoby. W jednej grupie dzieci przekazano tą pochwałę, mówiąc, że dzieci są mądre i utalentowane. W drugiej natomiast chwalono je za ciężką pracę.

Słowa, które zmieniły myślenie

Po takiej ocenie badacze dali dzieciom następny, tym razem bardzo trudny test, tak trudny, że gruba większość dzieci na żadne pytanie nie odpowiedziała prawidłowo. Po czym powiedziano wszystkim uczniom, że w tym teście nie poszło im za dobrze i zapytano czy wiedzą dlaczego tak się stało. Dzieci z grupy A powiedziały, że musi to być przyczyną tego, iż nie były wystarczająco mądre. Grupa B powiedziała, że musi to być z powodu tego, iż nie starały się wystarczająco mocno.

Eksperyment prowadzono dalej. Naukowcy dali dzieciakom następny test. Tym razem taki, który był o wiele łatwiejszy. Do tego momentu dzieciaki z obu grup otrzymywały wyniki na takim samym poziomie! Nie było żadnej znaczącej różnicy w poziomie wykonania testów. Natomiast PO przeprowadzeniu tego testu pojawiła się znacząca rozbieżność pomiędzy grupami. Dzieci z grupy A (tym którym powiedziano, że są mądre) miały o 25% gorsze wyniki niż grupa B (dzieciaki, którym powiedziano, że ciężko się wysilały).

Pojawia się pytanie: Skąd pojawiła się taka różnica?

Myślenie, które zmieniło działanie

Spróbuj wyobrazić sobie co myślały dzieci w obu grupach:

Grupa A – powiedziano im, że są mądre:

  • Test 1: „OH, jestem całkiem mądry. Ale fajnie.”
  • Test 2: „Hmm. Mówią, że muszę być naprawdę mądry. Może nawet jestem mądrzejszy niż przypuszczałem?”
  • Test 3: (ten trudny)  „Poszło mi strasznie. Chyba jednak się myliłem i nie jestem taki mądry. Może nawet nie tak bardzo mądry jak na samym początku myślałem.”
  • Test 4: „Nie starałem się specjalnie, bo nie jestem dobry w tych testach.”

Grupa B – powiedziano im, że ciężko pracowały:

  • Test 1: „Są dumni z tego jak się starałem.”
  • Test 2: „Znów dałem radę. Potrafię całkiem ciężko pracować.”
  • Test 3: (ten trudny) „Nie za dobrze. Chyba nie starałem się i nie włożyłem tyle wysiłku co wcześniej w ten test.”
  • Test 4: „Po poprzednim teście, skoro nie włożyłem w niego wystarczająco wysiłku, teraz przyłożyłem się ekstra i myślę, że teraz dam radę.”

Mała zmiana w słownictwie używanym w ocenie efektów pracy a jaka wielka zmiana w sposobie myślenia, nieprawdaż?

Motywacyjny niewypał

Ten jeden efekt jest niesamowity! Chwalenie za bycie mądrym jest po prostu motywacyjnym nie wypałem, ponieważ uczy dzieci, że sukces przychodzi z bycia inteligentnym, z jakiejś wewnętrznej cechy. Postawione w sytuacji porażki, logiczny wniosek jaki wyciągają, jest taki, że widocznie nie są wystarczająco inteligentne. Z drugiej natomiast strony, chwalenie za pracę pomaga im skupić się na czymś co mogą zmienić i kontrolować – ich wysiłek!

Mechanizm ten nie ogranicza się tylko do myślenia i działania dzieci. Działa tak samo u dorosłych. Być może jesteś managerem i masz zespół do prowadzenia. Jeżeli tak, to przyłóż porządnie uwagę do tego ZA CO i JAKIMI SŁOWAMI nagradzasz i karasz ludzi. Upewnij się, że skupiasz siebie i innych na ocenie wysiłków i działania a nie tego jak mądrzy są.

Tak samo działa to w motywacji samego siebie. Informacja zwrotna dawana samemu sobie w taki sposób, tj. ocenianie swojego wysiłku włożonego w działanie jest skutecznym mechanizmem motywowania się do przyszłego działania POMIMO niepowodzeń. Nie polegaj za bardzo na swojej inteligencji czy talentowi – na to nie masz za dużo wpływu. Polegając na rzeczach na które nie masz wpływu jedyne czego możesz być pewien, że się dorobisz to wyuczona bezradność. Czyli stan w którym nie starasz się robić nic, bo po co skoro nie masz na to wpływu?!

Wysiłek jest ważniejszy niż talent!

Zamiast wyjaśniania efektów swojej pracy za pomocą talentu czy inteligencji lub innych wrodzonych cech, zacznij tłumaczyć efekty swojej pracy za pomocą włożonego wysiłku. Poszło Ci kiepsko? Włóż więcej wysiłku. Poszło Ci dobrze? Znaczy, że włożyłeś wystarczająco wysiłku i teraz możesz podnieść poprzeczkę i następnego razu włożyć jeszcze więcej wysiłku.

Sam lepiej niż inni wiesz kiedy naprawdę się starasz i dajesz z siebie wszystko, a kiedy próbujesz się samo-oszukiwać i prześlizgnąć przez zadanie, tylko udajesz, że coś robisz. Jeżeli nauczysz się nagradzać siebie za dawanie z siebie wszystkiego co możesz, kreujesz powoli stan umysłu idealny do osiągania sukcesu. Nawet jeżeli po drodze ponosisz porażki.  A właściwie z powodu tego, że ponosisz porażki. Każda taka porażka daje Ci bowiem informację zwrotną, aby następnym razem starać się jeszcze bardziej – jest to jeden ze składników celowego ćwiczenia własnych umiejętności do poziomu mistrzowskiego.

Masz też wybór skupić się na tym, jak bardzo jesteś utalentowany i mądry.  Wtedy akurat pójdzie Ci gorzej, bo skoro nie wszystko leży w twoich rękach, a raczej zależy od talentu, to po co masz się tak mocno starać?

A czym Ty tłumaczysz swoje sukcesy i porażki? Wysiłkiem czy talentem?

Komentarze

komentarzy