Grywalizacja – dla kogo, o czym i jak możesz skorzystać z jej lektury?
Czym jest Grywalizacja? Nie ma sensu abym silił się na własne tłumaczenie tego terminu. Warto bowiem, aby temat był jasny, a zatem przytoczę definicję stworzoną przez samego Pawła Tkaczyka:
Przeniesienie mechanizmów znanych z gier (także komputerowych, choć nie tylko) do rzeczywistego świata, aby zmieniać ludzkie zachowania, nazywamy grywalizacją.
Grywalizacja – książka dla każdego gracza gry w życie?
Dla kogo jest przeznaczona gRywalizacja? Bo przecież nie może być dla wszystkich. Prawda? Po lekturze książki doszedłem jednak do wniosku, że jak się porządnie zastanowić, to jest ona jednak dla wszystkich.
Wiele osób zaznajomionych z tematem, wchodzi bowiem w grYwalizację zazwyczaj od strony marketingu. Zresztą sam podtytuł brzmi „Jak wykorzystać mechanizmy gier w działaniach marketingowych”
Łatwo jest więc pomyśleć, że jest to książka dla tych którzy zajmują się marketingiem, prowadzą własną firmę czy pracują jako marketer. No i oczywiście się nie pomylą.
Dla gracza Biznesowego
Bo po pierwsze jest to książka dla każdego, kto zajmuje się marketingiem.
Są w niej bowiem zawarte przykłady wykorzystania mechanizmów gier do zwiększania konkurencyjności marki i ulepszania marketingu. Chociażby poprzez tworzenie unikalnego doświadczenia, którego klient nie przeżyje u konkurencji. Doświadczenia rozumianego w kategorii gry właściwie niemal teatralnej. Bo jak pisze Paweł Tkaczyk marka to gra. Jeżeli twoja gra będzie lepsza niż konkurencji to z nią wygrasz :)
Ja do dzisiaj pamiętam jakim niemal właśnie teatralnym doświadczeniem była wizyta w Apple Store. Do teraz zastanawiam się jak zdobyć fundusze na 3x droższego laptopa Apple zamiast kupić sobie laptopa „Windowsowego”. Jedno doświadczenie i tak duża zmiana zachowania.
To trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. Właśnie niczym sztuka czy gra teatralna.
Ale niech Cię pozory i podtytuł nie zmylą. Wykorzystanie gryWalizacji w marketingu to nie wszystko.
Dla gracza związanego z Edukacją
Po drugie jest też wiele jej zastosowań w edukacji. Kiedyś dawno temu miałem marzenie, żeby zmienić system nauczania. Jednym z moich pomysłów było wywalenie ocen. Bo to kompletna bzdura porównywać się do innych. Z punktu psychologicznego jest to jedna z najgorszych krzywd jaką można zrobić naszej samoocenie – zakotwiczyć ją do zmiennych warunków zewnętrznych i dodatkowo nie kontrolowanych przez nas samych. Dzieci w szkole i już dorośli po przejściu przez maszynkę edukacji z szarganymi nerwami gwarantowane.
A czy nie lepiej było by zamiast ocen dawać punkty? Na studiach zawsze się wkurzałem, że osoby leniące się przez semestr mogły potem tylko zdać egzamin i hola. Pouczyły się przez kilka dni, zdały, zapomniały. A ocena została. A co z tymi którzy mają inny styl uczenia się. Dlaczego mają być poszkodowani? Tutaj na ratunek może przyjść właśnie grywAlizacja i zamiast ocen można by wprowadzić punkty.
Cieszę się, że coś o czym pomyślałem na studiach jest lub ma szansę niedługo stać się rzeczywistością. Wtedy punkty za rzetelną pracę w czasie semestru będą takie same jak za zdanie egzaminu. Oba typy uczenia się mogą przejść na wyższy poziom. Piękny przykład sytuacji wygrany – wygrany. Jak tu nie chcieć się uczyć, kiedy wiesz, że będziesz nagradzany za wysiłek a nie wynik? Od razu odpada strach przed popełnianiem błędów i nauka przyśpiesza tempo. Zmiana zachowania z „nie chcę się uczyć, bo nauka jest nudna” na „ja chcę znów uczyć się o świecie i ludziach, bo to fajne” niemal gwarantowana.
Dla gracza w miejscu pracy
Po trzecie można też z powodzeniem stosować mechanizmy grywalizacyjne do zmiany zachowania w miejscu pracy. Pamiętasz jak szef ostatnim razem wspomniał, że Zenek z innego działu osiągnął najwyższy wskaźnik sprzedaży? A może zabiegi grywaLizacyjne w Twojej pracy są odrobinę lepiej zorganizowane i macie tablicę osiągnięć poszczególnych zespołów, tak jak ja miałem pracując w HP? To wszystko są zabiegi stosujące mechanizmy gier mające motywować Cię do zwiększonego wysiłku i zmiany zachowań na porządane przez firmę.
Tak więc jeżeli jesteś właścicielem firmy i chcesz aby Twoi pracownicy wydajniej pracowali i robili to z zadowoleniem, to Grywalizacja też jest dla Ciebie. Jest też dla Ciebie jeżeli jesteś pracownikiem szefa, który wykorzystuje grywalizację. Możesz dzięki wiedzy o grywalizacji „ograć system”. Jak? Zachęcam do przeczytania książki.
Dla gracza-konsumenta
Ja natomiast wpadłem na jeszcze jedno jej zastosowanie o którym Paweł Tkaczyk nie napisał (a przynajmniej wprost, bo zapewne wydaje się to oczywiste). Jakie zastosowanie? Otóż nawet jeżeli nie jesteś właścicielem firmy, pracownikiem czy nauczycielem, to na pewno jesteś konsumentem. I w tym momencie właśnie masz szansę wynieść porządną wartość z książki.
Jako konsument uzbrojony w wiedzę na czym polega grywalIzacja, masz szansę na oparcie się próbom zmiany Twoich zachowań przez osoby trzecie :) A jestem pewien, że wcześniej czy później, takie mniej etyczne próby wykorzystania grywalizacji do sprzedania Ci więcej rzeczy niż potrzebujesz, na pewno się pojawią.
Jak widzisz grywaliZacja ma mnóstwo potencjalnych zastosowań i niemal każdy może na posiadaniu wiedzy o niej skorzystać.
A skoro przecież jest to blog o uczeniu się i produktywności i generalnie rozwoju osobistym, to na koniec podaję kilka przykładów użycia mechanizmów gier w zmianie swoich zachowań w tych obszarach:
Produktywność:
Drukowany Szef – „papierowa” aplikacja autorstwa Davida Sheah’a (polecam jego inne narzędzia) pozwalająca Ci ustalać cele wg tego, które posuwają Cie do przodu i nadawanie sobie punktów za ich realizację. Zbierzesz odpowiednią ilość punktów? Daj sobie nagrodę. Nie zbierzesz? Powodzenia następnego dnia :) Zastosowanie punktów jest elementem grywalizAcji.
Dokładniejszy opis narzędzia dał Paweł Tkaczyk w jednym ze swoich artykułów na swoim blogu: „Grywalizacja: Wydrukuj sobie… szefa”
Oszczędzanie Pieniędzy
www.mint.com – aplikacja online, która zbiera twoje konta, oszczędności, przedstawia wyniki oszczędzania i wydatków w różnych kategoriach oraz pozwala tworzyć budżety. Wszystko przedstawione w postaci pasków postępu (czyli jednego z elementów grywalizaCji – zobywania poziomów).
A na koniec skoro jest to artykuł o grywalizacJi to mam dla małą niespodziankę, którą możesz dostać, jeżeli zbierzesz odpowiednią ilość punktów.
Oto zasady gry:
- 4 pkt za podanie w komentarzu linka do aplikacji, która Twoim zdaniem zawiera w sobie elementy znane z gier
- 4 pkt za odwiedzenie Bloga Pawła Tkaczyka – naprawdę fajna i w zjadliwych kąskach wiedza o marketingu
- 2 pkt za odkodowanie ukrytego kodu w artykule
- 2 pkt za samo przeczytanie tej mini-recenzji
- 1 pkt za Podzielenie się tym artykułem na FB (poszukaj wpisu na profilu Akademia Rozwoju Umysłu)
Pierwsza osoba, która uzyska 10 i więcej punktów otrzyma nagrodę niespodziankę :) z książką GrywalizacjA.

Komentarze